Co warto wiedzieć zakładając pierwsze akwarium?

Zastanawiałem się nad tym, jaka informacja może być pomocna dla początkującego akwarysty i postanowiłem napisać kilka słów o tym, co warto wiedzieć przed nabyciem pierwszego akwarium.

Na samym początku przygody z akwarystyką lepiej zainteresuj się mniejszymi gatunkami pielęgnic. Są to ryby równie interesujące co duże pielęgnice, a możesz je trzymać w mniejszym zbiorniku. Spróbuj swoich sił z akwarium 200 – 300 L. Zasadnicze znaczenie dla osiągnięcia sukcesu ma odpowiedni dobór obsady akwarium. Przed zakupieniem ryb dowiedz się jak najwięcej na temat warunków środowiskowych, w których pielęgnice żyją. Czy przebywają w wodach o nurcie spokojnym, czy rwącym. Ważna jest temperatura i jakość wody. Musisz dowiedzieć się, czy wybrany przez ciebie gatunek jest mięsożerny, czy roślinożerny. 

Pielęgnica MeekaPielęgnica Meeka

Pamiętaj, by pielęgnice hodowane w tym samym akwarium miały zbliżone wymagania. Poszukaj ryb, które w naturze występują w podobnych siedliskach. Przy wyborze kieruj się opisami poszczególnych gatunków. Gdy już będziesz wiedział, jak ma wyglądać obsada twojego akwarium, dobierz odpowiednie oświetlenie, ogrzewanie i filtr. Wtedy też zaopatrz się w elementy potrzebne do wystroju zbiornika. Po urządzeniu akwarium, zalej je wodą. Uruchom filtr i ogrzewanie. Akwarium powinno działać przez około 2 – 3 tygodnie, zanim wpuścisz do niego pielęgnice. W tym czasie skontaktuj się ze sprzedawcą ryb, by umówić się na ich odbiór.

Być może już uruchomiłeś swoje pierwsze akwarium i borykasz się z jakimś problemem. Jeśli potrzebujesz konkretnych informacji, to proszę, napisz. Mam nadzieję, że będę potrafił doradzić.

Kontrolowane przerybienie

Kiedyś w rozmowie z pewnym akwarystą usłyszałem pytanie: co myślę na temat, tak zwanego, „kontrolowanego przerybienia”?. Zacząłem się śmiać, ponieważ moim zdaniem ktoś wymyślił ten termin po to, by usprawiedliwić zbyt dużą ilość ryb w zbiorniku. Cóż, można by powiedzieć, że w każdym sklepie akwarystycznym mamy do czynienia z „kontrolowanym przerybieniem”. Tylko że dotyczy to czasowego przebywania ryb. Mojemu rozmówcy chodziło o inną sytuację. W jego zbiorniku pływało wiele różnych gatunków pielęgnic amerykańskich. Tłumaczył, że „kontrolowane przerybienie” jest sposobem na wyeliminowanie u niektórych pielęgnic zachowań agresywnych.

Z takim pomysłem na akwarystykę spotykam się nie pierwszy raz. Zapewne narażę się wielu, ale uważam, że tym terminem posługują się osoby, które mają świadomość że przesadziły z ilością ryb. By usprawiedliwić swoje zachowanie, mówią o jakimś „kontrolowanym przerybieniu”. W przypadku pielęgnic amerykańskich za mało miejsca w zbiorniku powoduje brak możliwości zaspokojenia podstawowej potrzeby, jaką jest zajęcie przez pielęgnice swojego terytorium. Wpływa to na zwiększoną agresję w stosunku do innych mieszkańców akwarium. Silniejsze osobniki podgryzając, przepędzają słabsze. Czy rozwiązaniem takiego problemu ma być wpuszczenie jeszcze większej ilości ryb?.Z dużym zdziwieniem słuchałem też, jak mój rozmówca chwali się, że do przerybionego akwarium wpuścił ryby z gatunków agresywnych. Usłyszałem że: „poustawiały”, „zrobiły porządek”, „nic im [innym rybom] nie robią, a przestały się podgryzać”. Zapewne, ale problem pozostał. Agresję, wynikającą ze zbyt dużej ilości ryb w zbiorniku, zwalczamy jeszcze większą agresją. Akwarysta może tego nawet nie dostrzegać, bo drapieżniki często polują nocą. Ryby, które nie są drapieżnikami, nie mają możliwości oddalenia się od zagrożenia. W ten sposób są narażone na ciągły stres.

By uzmysłowić do czego prowadzi przerybianie oraz nieprawidłowa kontrola obsady zbiornika, wymienię kilka ze skutków takiego działania:
– przy dużej ilości ryb w akwarium występuje trudność z utrzymaniem odpowiedniej jakości wody, co ma bezpośredni wpływ na zdrowie ryb,
– agresja wynikająca z naturalnej walki o terytorium może powodować śmierć słabszych osobników,
– nieprawidłowy dobór gatunkowy i pomieszanie w zbiorniku ryb, pochodzących z różnych biotopów, wpływa na zdrowie ryb i również może prowadzić do ich śmierci,
– trzymanie ryb przez dłuższy czas w zbyt małym i zatłoczonym akwarium może powodować zahamowanie wzrostu (karłowatość), itd.

W tym miejscu należy wspomnieć o tym, że można spotkać się z wieloma sposobami obliczania ilości miejsca, które powinno być przeznaczone w akwarium na jedną rybę. Niestety, ale żaden z tych sposobów nie wydaje mi się na tyle dobry, by można było go polecać. Ryby są różnej wielkości, mają specyficzne dla swojego gatunku zwyczaje, potrzeby i temperament. Trudno jest stworzyć uniwersalny system obliczania wielkości czy litrażu zbiornika dla różnych gatunków ryb. Nie można też przyjąć jako zasadę, że im mniej ryb w akwarium, tym lepiej. Są gatunki, które żyją stadnie. By czuły się bezpiecznie, stado musi liczyć odpowiednio dużo osobników. Z mojej obserwacji wynika również, że nawet ryby, które do stadnych nie należą, lubią towarzystwo. Natomiast jeśli chodzi o wielkość akwarium, mogę zdecydowanie powiedzieć, że nie ma obawy, by zbiornik był zbyt duży. Bywają gatunki ryb, które lubią niskie akwarium, ale w każdym przypadku im większa powierzchnia, tym lepsza. Powiedzmy sobie szczerze – większość akwariów jest za mała.

Moim zdaniem tzw. „kontrolowane przerybienie” może być usprawiedliwione tylko w przypadku czasowego przebywania ryb. W każdym innym przypadku świadczy o braku odpowiedzialności lub braku wiedzy na temat pielęgnic. Wpuszczanie do zbiornika ryb drapieżnych, by „kontrolowały” inne gatunki, uważam za kompletny brak zrozumienia na czym polega to piękne hobby, jakim jest akwarystyka.